Najczęstsze

KRAJ
1. Polska (940)
2. Portugalia (402)
3. Hiszpania (167)
4. Francja (99)
5. Niemcy (77)
6. Włochy (69)
7. USA (59)
8. Holandia (45)
9. Antigua i Barbuda (40)
10. Sri Lanka (32)
11. Nepal (29)
12. Wietnam (24)
13. Turcja (23)
14. Izrael (22)
15. W. Brytania (21)
MIEJSCE
1. Warszawa (676)
2. Lizbona (312)
3. Kraków (123)
4. Cannes (69)
5. Majorka (62)
6. Berlin (59)
7. Nowy Jork (39)
8. Barcelona (36)
9. Stambuł (23)
10. Algarve (21)
11. Praga (20)
12. Kreta (19)
13. W trasie (18)
14. Miami Beach (17)
15. Kopenhaga (16)
LOKAL
1. O Palácio / Lizbona (45)
2. Oliva / Warszawa (27)
3. Beira Gare / Lizbona (23)
4. Shamadi / L’Albir (19)
5. Astoux & Brun / Cannes (14)
6. Mallorca / Bar / Majorka (14)
7. Rafters / Ffryes (14)
8. Frank / Warszawa (10)
9. Japonka / Warszawa (8)
10. WARS / W drodze (8)
11. Ukim / Warszawa (8)
12. Bistro Q22 @ Organic Market / Warszawa (8)
13. Willa Victoria / Talpe (8)
14. Śledzie z Bornholmu / Warszawa (8)
15. Irina’s Bistro / Willikies (8)

Wizyty / gwiazdki / lata

Gwiazdki

☆☆☆☆☆☆☆ albo coś było niejadalne, albo nie zostało podane, albo zostało zjedzone, ale spowodowało zatrucie
★☆☆☆☆☆☆ zjedzono, ale bez żadnej przyjemności, z recenzenckiego obowiązku
★★☆☆☆☆☆ dało się zjeść, ale było bardzo słabo, sporo do zarzucenia
★★★☆☆☆☆ poniżej przeciętnej, danie przyrządzone marnie i na odczepnego
★★★★☆☆☆ zupełnie przeciętnie, do zapomnienia w momencie wyjścia z lokalu
★★★★★☆☆ powyżej przeciętnej, lekkie zadowolenie
★★★★★★☆ bardzo dobrze, delikatne drżenie serca i wyczuwalne mrowienie w kostkach
★★★★★★★ jedzone z zamkniętymi oczami, żeby rzeczywistość nie rozpraszała podczas doświadczania transcendentalnych smaków

Oczywiście oprócz wrażeń kulinarnych nakładają się na to całe zastane okoliczności: wystrój lokalu, poziom obsługi, tempo serwowania, uzasadnienie cen, itp. itd. A więc ważne są doznania holistyczne, albo jak nieprzetłumaczalnie mówią Niemcy: gestalt.

Pinóquio

Miks mięs z grilla

Polędwica wołowa, jagnięcina i boczek z czosnkiem.

Zanim spróbowałem, już wiedziałem, że przegrałem. Wystarczyły zapachy: masło, oliwa, czosnek, boczek, dym z grilla i mięsa złapane wysoką temperaturą. Rozsądek nie miał tu nic do roboty. Danie było dużo za duże dla jednej osoby, ale oczywiście zjadłem wszystko. Na dobicie się tłuszcz z dna zebrałem chlebem.

Ale to nie był koniec. Siedząc pokonany, próbując dojść do siebie, czułem zapachy dań podawanych innym gościom. Pachniały bezczelnie. Nie znałem dotąd tego uczucia. Byłem przejedzony do poziomu miętowego opłateczka i jednocześnie gotowy zacząć od nowa.

Jedyne rozsądne wyjście to nie wchodzić. Z Pinóquio nikt nie wychodzi z godnością.

Lizbona, Portugalia
Praça dos Restauradores 79
ZOBACZ
2026-04-30
»restaurante & cervejaria« | »desde 1982«
wizyt: 6 | średnia: 7 (na 7)
31,00 €

POWRÓT
  • Dodaj komentarz
    Ocena [nie trzeba]